Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 111 695 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Najbliższe zawody, turnieje...

4-5.X.2008 TURNIEJ im. Wieńczysława Kosinowa

miejsce:Gwardia Warszawa

organizator: Warszawsko-Mazowiecki Okręgowy Związek Bokserski

...więcej informacji już wkrótce...

 

 

 

18-19.X.2008 MIĘDZYNARODOWE MISTRZOSTWA WARSZAWY JUNIORÓW

...więcej informacji już wkrótce...

 

 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Siedziba Klubu WKS Gwardia Warszawa

WKS „GWARDIA" - sekcja bokserska

Ul. Racławicka 132

02-634 Warszawa

 

sekretarz sekcji:

Agata Kucharczyk

513 111 656


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Gwardyjscy szkoleniowcy:

Jerzy Rybicki (ur.6 czerwca 1953 w Warszawie) - wybitny polski pięściarz. Zawodnik Gwardii Warszawa.

Mistrz olimpijski z  Montrealu 1976 w kategorii lekkośredniej, brązowy medalista olimpijski z Moskwy 1980 w kategorii średniej.Brązowy medalista Mistrzostw Świata z Belgradu w 1978 w wadze lekkośredniej, ćwierćfinalista Mistrzostw Świata w 1974 w Hawanie.Dwukrotny brązowy medalista mistrzostw Europy: z Katowic 1975 (waga półśrednia) i z Halle 1977 (waga lekkośrednia). Ćwierćfinalista Mistrzostw Europy z Kolonii 1979.Sześciokrotny mistrz Polski: 1974 i 1975 (waga półśrednia), 1977, 1978, i 1979 (waga lekkośrednia), 1981 (waga średnia). Dwukrotny wicemistrz: 1976 (waga półśrednia) i 1980 (waga średnia).Po zakończeniu kariery trener, m.in. kadry narodowej (1989-1993).W 2003 otrzymał Nagrodę im. Aleksandra Rekszy.

 

 

 Paweł Skrzecz (ur. 25 sierpnia 1957 w Warszawie) - polski bokser, medalista olimpijski, brat bliźniak Grzegorza. Przez całą swoją karierę zawodniczą związany z Gwardią Warszawa.Wicemistrz świata (Monachium 1982), srebrny (1983) i brązowy (1979) medalista mistrzost Europy; srebrny medalista igrzysk olimpijskich w Moskwie w 1980, w finale przegrał z reprezentantem Jugosławii Slobodanem Kačarem. 4-krotny mistrz Polski. Zwycięzca turnieju o "Złoty Pas Polusa" (1976) i im. Feliksa Stamma (1979). Po wycofaniu się z zawodniczego uprawiania boksu w 1986 został trenerem. W sumie stoczył 278 walk (wszystkie w kat. półciężkiej) z czego 239 zwycięskich, 4 remisy i 35 porażek. W wyborach parlamentarnych 2005 kandydat Polskiej Partii Narodowej do Senatu z okręgu warszawskiego.

 

 

JACEK KUCHARCZYK ur. 1954 r., aktywnie uprawiał boks w latach 1970 - 1981r.

Dwukrotny mistrz Polski juniorów w latach 1971 - 1972. Mistrz Polski seniorów waga średnia 1975r, waga półciężka 1977r. Dwukrotny vice mistrz Polski w latach 1974 - 1976. Brązowy medalista Mistrzostw Polski seniorów w latach 1978, 1979. Brązowy medalista Mistrzostw Europy w 1975r. W 1974r. debiutował w reprezentacji Polski w meczu ze Stanami Zjednoczonymi. W wadze średniej wygrał przez KO w I rundzie z Benettem. W 1975r. na Mistrzostwach Europy w Katowicach wygrał z Jugosławianinem Vojkovicem, z Włochem Salweminim. Nie został dopuszczony do walki półfinałowej przez lekarza z powodu kontuzji z Rosjaninem Lemieszewem, późniejszym mistrzem Europy. W czasie swojej kariery sportowej stoczył 200 walk wygrywając 185. Pierwszym trenerem Jacka Kucharczyka był Wieńczysław Kosimow, wychowawca między innymi braci Skrzeczów. Później trenował pod okiem Michała Szczepana. Był wielokrotnym reprezentantem Polski w kategorii juniorów, młodzieżowców i seniorów.
W swej pracy trenerskiej korzysta z doświadczeń, jakie zdobył pracując z trenerami: W. Kosimowem, M. Szczepanem, T. Komudą, W. Szulcem, D. Duriaszem, M. Krzyszkowskim, F. Kikiem, W. Nowakiem, Cz. Ptakiem, A. Antkiewiczem, J. Rybickim.

 

Stanisław Łakomiec, były wielokrotny mistrz polski nazywany niegdyś „Królem Nokautu". U szczytu swojej kariery toczył niezapomniane walki z Henrykiem Petrichem, (który to kilkukrotnie pokonał późniejszego mistrza świata zawodowców w kategorii superśredniej Svena Ottke). W 1982 r. laureat nagrody na najlepszego sportowca w kieleckiej gazecie codziennej - "Słowo". Po zakończeniu kariery uzyskał licencje trenerską. W chwili obecnej jest odpowiedzialny za szkolenie najzdolniejszych juniorów. Bardzo dobry szkoleniowiec, doskonale przekazujący swoją wiedzę i doświadczenie zdobyte na ringu. Wielu jego wychowanków zostawało późniejszymi mistrzami polski oraz medalistami mistrzostw Europy. Jest również pierwszym trenerem nowo powstałego zespołu ekstraklasy bokserskiej Gwardia Mazowsze. Zespół powstał przez połączenie zawodników Gwardii Warszawa i Broni Radom.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Artykuły z prasy...

 artykuł z Passy,2007

 30 lecie zdobycia złota olimpijskiego

                                                                              

          

Jest ostatnim polskim bokserem, co złote medale olimpijskie zbierał. Jurek Rybicki- ppłk  BOR, znakomity trener, wybitny pięściarz warszawskiej Gwardii, ostatni z wielkich bokserów w XX wieku.

 

Jak zaczęła się Pana przygoda z boksem?

            Myślę, że zupełnie zwyczajnie. Jak miałem 16 lat, mój kolega, były zawodnik Gwardii Michał Woźniak zaprowadził mnie na salę, gdzie od razu zauważył mnie trener Antoni Komuda. Postawił na mnie, na „chudzinę" ważącą niecałe 56 kilo i mierzącą 177 cm wzrostu. Jak się okazało, byłem chłopakiem, jakiego jeszcze nie miał na sali i postanowił, że zrobi ze mnie mistrza olimpijskiego. Jak czas pokazał - nie mylił się.

A czy od pierwszych chwil był Pan pewien, że to ma być właśnie boks?

            Na początku niektórzy mówili, że ja do tej dyscypliny nie pasuję, bo jestem za bardzo ułożony, ale przecież trening wyrabia agresję, pewność siebie i wiele innych rzeczy. Oczywiście, że grałem w piłkę nożną, pamiętam  dzikie drużyny pod stadionem 10-lecia. Podobno nieźle grałem, ale u mnie na pierwszym miejscu był jednak boks. Zacząłem trenować, byłem  sumienny, robiłem wszystko, żeby się wybić i nie zostać w tyle. Po prostu chciałem być najlepszy- to taka głupia ambicja.

Ale kariera sportowa poszła na równi z edukacją?

            Uważam, że każdy, kto zajmuje się sportem, nie może bezgranicznie poświęcić się danej dyscyplinie. Jeżeli brak jest sukcesów w sporcie zawsze można wykazać się gdzie indziej. Ukończyłem stołeczne AWF ze specjalizacją trenerską-, co bardzo przydało mi się w życiu. Myślę, że intelekt jest bardzo ważny w sporcie, w boksie szczególnie, wbrew temu, że krąży opinia, że bokser- wiadomo tylko bić się potrafi. A dla mnie boks polega na tym, żeby umieć nie dać się trafić.

Po jakim czasie przyszedł pierwszy wielki sukces i co Pan wtedy czuł?

            Zaledwie po 3 miesiącach treningu zwyciężyłem turniej Pierwszego Kroku, później zdobyłem Mistrzostwo Warszawy, następnie Mistrzostwo Polski Juniorów i tak wszystko po malutku się układało, aż po 7 latach ciężkiej pracy zostałem Mistrzem Olimpijskim (Montreal 1976). Stojąc wtedy na podium olimpijskim, czułem wielka radość, spełnienie i nie do końca mogłem w to wszystko uwierzyć. Poprosiłem mojego trenera Michała Szczepana, żeby mnie uszczypnął -by sprawdzić czy to przypadkiem nie jest sen. Michał Szczepan był znakomitym trenerem i wspaniałym człowiekiem. I tak jak moi starsi koledzy mówią- Papa o Feliksie Stammie-tak ja mogę powiedzieć o nim

Czy jest w Pana wspomnieniach walka, którą zapamiętał Pan jako wyjątkową w Pana karierze?

            Krąży mi w myślach walka finałowa z Amerykaninem Leonardem na turnieju Feliksa Stamma. Była to dziwna walka, przypominała dosłownie „pajacowanie". Ja natomiast dostosowałem się poziomem do mojego przeciwnika, utrzymując jednak zdecydowaną przewagę. W pewnym momencie „pajacowanie" skończyło się i dostałem jeden mocny cios. Przegrałem tę walkę, niewiele nawet brakowało by skończyła się ona przed czasem. Wyciągnąłem wtedy wniosek- nigdy nie można lekceważyć przeciwnika i trzeba walczyć od początku do końca. To była moja nauczka.

A czym Pan się zajął po zakończeniu kariery sportowej?

            W latach 89-93 byłem trenerem kadry narodowej. Muszę się nawet pochwalić, że za mojej kadencji Wojciech Bartnik zdobył brąz na Olimpiadzie w Barcelonie i jest to ostatni medal olimpijski Polaków.Ten przydomek „ostatni" jakoś na dobre się pojawił w moim życiorysie, bo przecież w 1993 roku Jacek Bielski pod moimi skrzydłami zdobył ostatnie Mistrzostwo Europy w Turcji

No i oczywiście jest Pan ostatnim Polakiem, który zdobył złoty medal olimpijski. Minęło 30 lat i nie ma następcy.

            Mam ogromną satysfakcję, że jestem człowiekiem, który do chwili obecnej, a minęło już 30 lat, zdobył ostatni złoty medal olimpijski. W tym roku jest nawet rocznica jego zdobycia. Bardzo sobie to cenię, ale z drugiej strony ubolewam, że nie ma następców. Jest to przykre, ale świadczy o słabości polskiego boksu i o tym ile wysiłku i pracy potrzeba aby zdobyć złoto olimpijskie.

Gdzie w takim razie tkwi przyczyna?

            Na to, że boks amatorski jest teraz na tak słabym poziomie wpływa wiele czynników. Po pierwsze coraz słabsza jest opieka państwa, coraz mniej pieniędzy przeznaczanych jest na sport. Co za tym idzie, klubów nie stać na organizowanie np zgrupowań. Zawodnicy nie dostają żadnych stypendiów- nie mówię oczywiście o tych najlepszych. Ale mi chodzi przede wszystkim o młodzież. To właśnie w nich powinno się inwestować, bo z tych młodych ludzi później mogą wyrosnąć mistrzowie. Po drugie widzę słabość polskich trenerów. Treningi są wciąż takie same jak sprzed lat, nic nowego się do nich wnosi. Po trzecie brak systemu, który był kiedyś: mieliśmy I, II, III ligę, trzeba było zdobyć najpierw Mistrzostwo Warszawy, żeby pojechać na Mistrzostwa Polski. Teraz takich rzeczy nie ma, wszystko zubożało. Pamiętam jak byłem młodym zawodnikiem, dostałem z klubu pierwsze trampki, dres, mieliśmy obiady po treningach- byłem dumny reprezentując ten klub. A teraz młody chłopak musi finansować wszystko sam, nawet badania lekarskie, które kiedyś były bezpłatne. A wiadomo, że do boksu nie garną się ludzie z bogatych domów. Nie ujmując nikomu są to chłopcy z przeciętnych albo biednych domów. Żeby pojechać na obóz to rodzice musza pokryć połowę kosztów, żeby pojechać na turniej- to klub nie ma pieniędzy na autokar i w ten sposób wszystko zmierza ku upadkowi.

A czy przypadkiem nie jest tak, że bardziej popularny stał się teraz boks zawodowy?

Oczywiście, że boks zawodowy powinien istnieć, ale powinna to być furtka tylko dla tych najlepszych, którzy nie maja, czego już szukać w boksie amatorskim, bo osiągnęli wszystko, co mogli. Gdyby tak było nasi zawodowcy mieliby o wiele lepsze przygotowanie techniczne, a przede wszystkim więcej stoczonych walk.

Co zatem zrobić, żeby na nowo wskrzesić boks amatorski?

            Przede wszystkim musimy go promować. Coraz mniej się o nim pisze, coraz mniej się o nim mówi- a to nie jest dobre dla kondycji polskiego boksu.  Teraz właśnie w październiku odbędzie się Puchar Grand Prix połączony z Galą Boksu Amatorskiego. Impreza ta będzie miała miejsce w Konstancinie. PZB zlecił organizację tego pucharu Gwardii Warszawa, a ta przy współpracy Agencji Dema Promotion Polska od początku do końca przygotowuje tę wielką imprezę. Prezesem agencji jest Mirosław Milewski- człowiek, który doskonale się na tym wszystkim zna, wie, co robi i jestem pewien , że zorganizuje taką imprezę,  jakiej nie było już dawno.

Bardzo dziękuję Panu za rozmowę i mam nadzieję, że właśnie to Grand Prix będzie iskierką nadziei na odrodzenie się boksu amatorskiego, podniesie tę dyscyplinę na duchu i pokaże, że dzięki takim ludziom pewne rzeczy można osiągnąć, jak się tylko chce.

Rozmawiała Agata Kucharczyk .


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

ZARZĄD SEKCJI BOKSERSKIEJ WKS GWARDIA WARSZAWA

CZŁONKOWIE I FUNKCJE:

JERZY RYBICKI - KIEROWNIK SEKCJI

EDMUND ŁÓJ - DORADCA KIEROWNIKA SEKCJI

JÓZEF BARYŁA - SPONSORING, SKARBNIK, OPIEKUN JUNIORÓW

TADEUSZ TEKIEŃ - SPONSORING, WICEPREZES GWARDII DS. MARKETINGU

TADEUSZ WIESZCZYK - SPRAWY SĘDZIWOSKIE, OPIEKUN GRUPY JACKA KUCHARCZYKA

ANDRZEJ RAJKOWSKI - SPRAWY SĘDZIOWSKIE , OPIEKUN GRYPY JACKA KUCHARCZYKA

PAWEŁ SKRZECZ - ODPOWIEDZIALNY ZA SPRAWY PRZEJŚCIA NA ZAWODOWSTWO, OPIEKUN GRUPY  SEBASTIANA  SKRZECZA I ROMANA MISIEWICZA

STANISŁAW  ŁAKOMIEC - CZŁONEK

JACEK KUCHARCZYK - CZŁONEK

SEBASTIAN SKRZECZ - CZŁONEK

ROMAN MISIEWICZ - CZŁONEK

RYSZARD KURPIEWSKI

KRZYSZTOF WŁODARSKI  


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

wtorek, 2 września 2014

Licznik odwiedzin:  16 814  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

TRENERZY

Archiwum

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl